Trwa nowenna do Dzieciątka Jezus

Opublikowano w 2017-12-20

Odkryć w Bogu Ojca


Jest taki dzień
Każdy z nas dobrze zna słowa piosenki zespołu Czerwone Gitary, która wprowadza nas w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Ten niezwykły okres w ciągu roku to czas wielkiej radości, pokoju i wzajemnego przebaczenia. Wszyscy chcemy dobrze przygotować się na tę wyjątkową uroczystość, nie tylko poprzez przyrządzenie potraw świątecznych na stół wigilijny, generalne sprzątnięcie całego domu, ubranie choinki, zbudowanie szopki, ale przede wszystkim poprzez spowiedź adwentową, rekolekcje, roraty. Najważniejsze jest bowiem spotkanie z Bożym Dziecięciem, które przynosi nam pokój.

DZIEŃ PIERWSZY
16 grudnia – sobota
O otwartość i odnowienie zaufania

Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego (Mk 10,13-16).
Dziecko nie jest w stanie zaspokoić swoich własnych potrzeb. Ono może tylko zdać się na rodziców i opiekunów oraz ufać, że wszystko, czego potrzebuje, otrzyma z ich ręki. Nie jest nam łatwo przyjąć taką postawę zaufania, tymczasem jest ona niezbędna, by wejść do Królestwa Bożego. 
Proszę Cię, Panie, bym umiał rozpoznać i odrzucić postawę pysznej samowystarczalności i otworzył się na Twoje dary. Proszę o postawę zaufania względem Ciebie i bliźnich. Ty wiesz, że moje zaufanie zostało w wielu momentach życia wystawione na próbę. Proszę Cię, byś je odnowił. Proszę za wszystkich moich bliskich, szczególnie za tych, którzy przeżywają ciężkie chwile, by nie przestawali ufać Tobie! 
 Dziecię Jezus, naucz mnie ufności!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ DRUGI 
17 grudnia – niedziela
O osobiste odkrycie miłości Boga Ojca

Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu (…) Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę – schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go (Oz 11,1;4). 
Być może posiadamy błędne mniemanie, jakoby Bóg, którego przedstawia nam Stary Testament, był jedynie Sędzią i Prawodawcą. Tymczasem, w przywołanym fragmencie i w wielu innych, objawia się On jako kochający i troskliwy Ojciec. Obraz takiego Boga miłości został w pełni ukazany w nauczaniu i życiu Jezusa. 
Czy potrafimy osobiście przyjąć „dobrą nowinę” o Bożej miłości? Czy umiemy tę miłość odkryć w naszym życiu? Czy czujemy się pociągani „więzami miłości” czy też krępowani „więzami strachu”? 
Panie, otwieram dziś przed Tobą moje życie i przyjmuję Cię na nowo jako mojego Ojca. Proszę Cię, Panie, bym umiał odkrywać Twoje ślady w mojej codzienności i we wszystkich wydarzeniach życia potrafił dostrzec Twoją miłość. Proszę o tę łaskę dla wszystkich moich bliskich, szczególnie tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Spójrz także na tych, którzy się w życiu pogubili i daj im odnaleźć Ciebie.
Dziecię Jezus, proszę Cię o odkrycie miłości Boga Ojca!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…  

DZIEŃ TRZECI 
18 grudnia – poniedziałek
O łaskę powrotu do Boga

Zabiorę się i pójdę do mego ojca (Łk 15,18). 
Młodszy syn z przypowieści o synu marnotrawnym, zażądał od ojca całego należnego mu majątku i roztrwonił go w świecie, „żyjąc rozrzutnie”. Musiał dotknąć dna swojej nędzy – żywić się ze wspólnego koryta ze świniami, które dla Żydów były przecież zwierzętami nieczystymi. Dopiero wtedy był w stanie podjąć dojrzałą decyzję o powrocie. Nawrócenie niewątpliwie jest dziełem łaski, ale zakłada też naszą decyzję. Okresy ciemności, posuchy, trudu są często czasem na podjęcie decyzji o powrocie do Boga. 
Panie, dziękuję Ci za każdy czas, w którym wzywałeś mnie do nawrócenia, a ja potrafiłem na Twoje wołanie odpowiedzieć. Proszę za tych wszystkich, którzy zagłuszają głos swojego sumienia i nie chcą słyszeć, że wzywasz ich do powrotu. Powierzam Ci szczególnie ojców i matki rodzin. Ich grzech tak bardzo dotyka dzieci! Spójrz na wszystkie dzieci porzucone, zaniedbane, a ich rodzicom daj łaskę powrotu do Ciebie i budowania swojego życia zgodnie z Twoją wolą. 
Dziecię Jezus, proszę Cię o łaskę powrotu do Boga dla siebie samego i wszystkich, którzy tej łaski potrzebują!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ CZWARTY 
19 grudnia – wtorek
O umocnienie łaski dziecięctwa Bożego

Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie… (Łk, 15,31). 
W przypowieści o synu marnotrawnym powyższe słowa wypowiada ojciec do swojego starszego syna, który odbiera miłosierdzie okazane młodszemu bratu jako niesprawiedliwość. Nie potrafi bowiem zrozumieć, dlaczego tak dobrze został potraktowany ktoś, kto roztrwonił majątek. Osobiście nigdy nie poczuł się tak wyróżniony, mimo że nigdy nie dopuścił się podobnych czynów. Choć służył ojcu wszystkim, co miał, nie potrafił odkryć, że jest przede wszystkim dzieckiem, a dopiero potem sługą. Zbyt często staramy się „zasłużyć” na Boże Królestwo, zapominając o tym, że nasza zasługa jest zawsze wtórna wobec miłości i miłosierdzia naszego Ojca. 
Panie, proszę Cię dziś o to, byś umocnił we mnie łaskę Bożego dziecięctwa. Nie daj mi nigdy z gniewem i zazdrością patrzeć na moich braci, przychodzących do Ciebie „z daleka”, lecz pozwól mi się cieszyć ich nawróceniem razem z Tobą. 
Dziecię Jezus, proszę o poznanie i umocnienie łaski Bożego dziecięctwa we mnie samym i w moich bliskich!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ PIĄTY 
20 grudnia – środa
O umiejętność przyjmowania Bożych darów

A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje (Mt 18,5).
Tymi słowami Jezus zwraca naszą uwagę na umiejętność przyjmowania darów Bożych. Takim wielkim darem są nasze dzieci. W czasach, gdy wydaje się, że jesteśmy w stanie panować nad życiem i śmiercią, zapominamy o tym bardzo łatwo. Tymczasem o tej prawdzie warto pamiętać nie tylko wtedy, gdy nie możemy się doczekać upragnionego dziecka, ale także wtedy, gdy dzieci sprawiają nam kłopot i gdy czujemy się bezradni w wielu problemach związanych z ich wychowaniem. 
Panie, wszystko, co mam i czym jestem pochodzi z Twojej ręki. Dziękuję Ci za wszystkie dary i proszę, bym nadal umiał je przyjmować. W sposób szczególny dziękuję za dzieci – moje własne, dzieci w mojej rodzinie; za wszystkie inne dzieci. Proszę o to, by każde z nich zostało potraktowane jako dar, by mogło bezpiecznie przyjść na świat i zyskało dobre warunki do rozwoju. 
Dziecię Jezus, otocz opieką wszystkie dzieci i daj potrzebne łaski ich rodzicom!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ SZÓSTY
21 grudnia – czwartek
O nadzieję 

Dziewczynko, mówię ci, wstań! (Mk 5,41). 
Jezus uzdrawiał i wskrzeszał, a przez to pokazywał, że jest Panem życia i śmierci. Nie był obojętny na ludzką biedę. Przywrócił do życia córkę Jaira, wprowadzając nadzieję w dom dotknięty śmiercią. 
Wiele obszarów w naszych rodzinach wymaga takiego uzdrowieńczego i wskrzeszającego dotknięcia Jezusa – choroby, niedostatek materialny, rozwody, zdrady, długotrwałe kłótnie. Ofiarami we wszystkich tych sytuacjach są dzieci. Wiara, nadzieja i mądra miłość mogą sprawić, że w  obszarach, gdzie była obecna śmierć, może zakrólować życie. 
Panie, dziękuję Ci za wszystkie te wydarzenia w moim życiu, w których mogłem się przekonać, że Ty jesteś mocniejszy niż wszelkie zło. Dziękuję za uzdrowienie, pojednanie, uratowanie… Ty pokonałeś śmierć i chcesz swoim życiem dzielić się ze mną.
Oddaję ci wszystkie trudne sprawy i sytuacje, z którymi sobie nie radzę, które wymagają Twojej interwencji. Oddaję wszelkie przejawy zła w mojej bliższej i dalszej rodzinie i proszę o Twoje działanie. 
Proszę Cię za osoby, które Ciebie nie proszą. Szczególnie oddaję Ci rodziny przeżywające wielkie trudności materialne czy duchowe. Spraw, by  nie zabrakło im nadziei. 
Dziecię Jezus, otocz opieką wszystkich, którzy jej potrzebują, a szczególnie cierpiących!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ SIÓDMY 
22 grudnia – piątek
O współpracę w dziele wzrastania 

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim (Łk 2,40). 
Czy nie jest to zaskakujące, że nawet Syn Boży potrzebował rosnąć i „nabierać mocy”? Wszystko w Jego życiu mogło stać się natychmiast, a jednak wybrał On pokorną drogę wzrastania, będącą konsekwencją przyjęcia naszego ludzkiego losu „do końca”. 
Duchowe wzrastanie zaczyna się od uznania tego, że jestem mały, że nic z siebie nie mogę. Tylko w ten sposób mogę otworzyć serce na Bożą łaskę, która może wszystko… Gdy szanujemy prawo wzrastania, z większą wyrozumiałością patrzymy na swoją małość a także na słabości naszych bliźnich. 
Panie, dziękuję Ci za wszystkie okresy w moim życiu, gdy musiałem do czegoś dorastać. Nie zawsze dostrzegałem fakt, że niepowodzenia i upadki mogą stać się czymś, co daje siłę, by podjąć drogę ku Tobie z nową mocą. Proszę o to, bym umiał współpracować z Twoją łaską. Strzeż mnie zarówno przed biernością jak i przed zbytnim poleganiem na sobie. 
Powierzam Ci moje dzieci, wszystkie dzieci w rodzinie, dzieci, które znam i te, których nie znam… daj im wszystkim dobre warunki do wzrastania, a rodzicom i wychowawcom daj dużo mądrości i cierpliwości w ich wychowaniu.
Dziecię Jezus, naucz mnie i moich bliskich współpracować z Bożą łaską! 
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ ÓSMY  
23 grudnia – sobota
O codzienne trwanie przy Bogu 

Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2,49). 
Wszystkie czynności, które codziennie podejmujemy, możemy wykonywać, trwając sercem przy Panu. W jedności z Nim możemy pracować, rozmawiać z ludźmi, gotować obiad, sprzątać. 
Czymś, co buduje łączność z Bogiem, jest krótki czas poświęcany każdego dnia na osobistą rozmowę z Nim. Gdy jesteśmy wierni temu czasowi, to modlitwa zaczyna powoli przenikać całe nasze życie. Trwamy wtedy w tym, „co należy do Ojca” i stopniowo całe nasze życie staje się modlitwą. 
Dziękuję Ci, Panie, za każdą chwilę poświęconą modlitwie. Przepraszam za wszystkie wymówki, że na modlitwę nie mam czasu. Przepraszam za każdy czas zmarnowany. 
Proszę Cię, Panie, abym umiał zwracać się do Ciebie każdego dnia. Naucz mnie powierzać Ci wszystkie moje radości, troski i smutki. Ucz mnie odnajdywać Cię w codziennym życiu. Spraw, bym uczył takiej postawy ludzi, z którymi się spotykam, a szczególnie moich bliskich. 
Dziecię Jezus, ucz mnie trwania w sprawach Ojca!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ DZIEWIĄTY 
24 grudnia – niedziela
O radość z przeżywania Bożego dziecięctwa

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (J 15,11).
Ewangelia to „Dobra nowina”, która wskazuje nam, że Bóg nas kocha „za darmo”, ale często o tym przesłaniu zapominamy. Znacznie bardziej akcentujemy płynące z chrześcijaństwa wymogi i zobowiązania niż łaskę, którą jesteśmy – jako dzieci Boże – obdarzeni. Rezultatem takiej postawy jest smutek. Ta przypadłość często dotyka prawych, uczciwych ludzi, którzy jednak nie czerpią radości z wiary. 
To zaś jest dziś bardzo potrzebne i to przede wszystkim naszym rodzinom i naszym dzieciom. Prośmy, żebyśmy mogli przeżywać codzienność z Chrystusem, nie w sztucznej wesołkowatości, lecz w głębokiej radości. 
Panie, dziękuję Ci za Twoją obietnicę radości. Proszę, bym umiał się na niej oprzeć, szczególnie w momentach trudu i smutku w moim życiu.
Proszę za wszystkich cierpiących i smutnych, abyś ich pocieszył. Proszę za moją rodzinę, za moich bliskich, przyjaciół, znajomych, szczególnie za tych, którzy zmagają się z cierpieniem.
Dziecię Jezus, ucz Bożej radości płynącej z zaufania Ojcu, mnie samego, moją rodzinę i wszystkich, o których pamiętam w tej modlitwie. 
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…