Smak świętości

Ks. Janusz Kumala MIC


Smak świętości
Sól nadaje potrawom odpowiedni smak. Ma też właściwości konserwujące. Należy do produktów żywnościowych, których nie może człowiekowi zabraknąć. Jeśli zaś sól utraci swe właściwości, wtedy staje się bezwartościowa. Można zatem zobaczyć w soli symbol czegoś, co nadaje trwałą wartość życiu chrześcijańskiemu. Chodzi o świętość, czyli taki sposób życia, który nieustannie przemienia ludzkie serce i czyni je coraz piękniejszym.
W Maryi Niepokalanej dostrzegamy wzór człowieka świętego, który jest dla świata „solą ziemi”. Możemy się od Niej uczyć, w jaki sposób troszczyć się o to, by nie utracić smaku naszej więzi z Bogiem.
 
Przebywać z Bogiem
Maryja od pierwszej chwili istnienia przebywała z Bogiem, ogarnięta Jego miłością. Przez całe życie promieniowała Bożą obecnością i wiernie wypełniała swoje życiowe powołanie. Kształt Jej świętości najlepiej oddają słowa: „cała piękna”. To właśnie piękno najpełniej wyraża głębię Jej relacji z Bogiem.
Blask piękna jest też obecny w człowieku ochrzczonym. W sakramencie chrztu doświadczamy bowiem przemieniającej mocy miłości Boga, który wprowadza nas na drogę świętości. Wtedy Bóg zawiera z nami „przymierze soli” (Lb 18,19), czyli trwałe i wieczne. Zapewnia nas, że zawsze będzie z nami i uczyni wszystko, aby nas doprowadzić do nieba.
 
Kochać ludzi
Dla Maryi przebywanie z Bogiem oznaczało wyjście naprzeciw ludziom. Widzimy Ją zatem, gdy idzie z pośpiechem do domu Elżbiety i Zachariasza, aby przekazać im radosną nowinę o Mesjaszu. Podobnie czyni w Kanie Galilejskiej, gdy zachęca: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Maryja jest wśród ludzi i z miłością pomaga im spotkać Chrystusa.
Żyjemy w świecie, który oczekuje naszej obecności naznaczonej miłością, życzliwością, miłosierdziem. Kochając ludzi, przemieniamy świat i czynimy go bliższym Bogu. Każdy gest dobroci podnosi ludzkie serca ku niebu, ku Bogu.    
 
Dawać świadectwo
Maryja była nie tylko Matką Chrystusa, ale też Jego Świadkiem. Od czasu Zwiastowania towarzyszyła Mu miłością. Patrzyła na Niego, słuchała Go i wszystkie Jego słowa i czyny zachowywała w sercu, nieustannie je rozważając. Dzięki temu była wiarygodnym Świadkiem tajemnicy Jezusa dla pierwszej wspólnoty wierzących. Nie tylko z nimi się modliła, ale też opowiadała im o Jezusie, a swoim życiem wiary pokazywała, w jaki sposób należy realizować Ewangelię.
Każdy z nas jest wezwany, aby dawać świadectwo wobec ludzi. Zarówno wobec wierzących, jak i niewierzących. Chodzi nie tylko o to, aby o Bogu mówić, ale pozwolić, by to Bóg przemawiał przez nasze życie, czyli naszą osobistą wierność „przymierzu soli”.  
 
Przed nami droga
Nie wiemy, jak długa ona będzie, ale na pewno wystarczająca, by zaprowadzić nas do celu – do nieba. Na pewno nie zabraknie nam soli Bożej łaski, która może nadać właściwy smak naszej świętości i zapewnić trwałość naszej miłości. Prośmy Maryję, aby każdy, kto zetknie się z nami, „jakby przez dotknięcie soli zaprawiał się smakiem wiecznego życia” (św. Grzegorz Wielki).