“Niepokalane Serce Maryi zwycięży”

Ks. Andrzej Jerominek MIC


Dwa obrazy Maryi w Księdze Rodzaju
Papież Franciszek wzorem swoich poprzedników 13 października 2013 r. zawierzył świat Niepokalanemu Sercu Maryi. „Przyjmij z macierzyńską łaskawością akt zawierzenia dokonany przez nas z ufnością (…), chroń nasze życie w Twoich ramionach, błogosław i umacniaj każde pragnienie dobra (…), naucz nas swojej miłości i szczególnego upodobania dla maluczkich i ubogich (…), dla grzeszników i serc zagubionych (…). Wszystkich otocz swoją ochroną i wszystkich przekaż swojemu umiłowanemu Synowi, a Panu naszemu, Jezusowi. Amen”. Akt ten ma źródło w proroctwie Maryi, która objawiając się trojgu pastuszkom w Fatimie, powiedziała: „Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Sprawiedliwi będą umęczeni, Ojciec św. będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, ale na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec św. poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju”. Postawmy więc sobie pytanie, jak rozumieć słowa Maryi – “a na koniec moje Niepokalane Serce zwycięży”. W tym celu posłużmy się dwoma obrazami związanymi z dwoma tłumaczeniami 3 rozdziału Księgi Rodzaju.
Pierwsze, dawniejsze tłumaczenie akcentowało rolę Maryi w pokonaniu węża: „Oto ja kładę nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy twoje potomstwo a jej potomstwo, ona zmiażdży ci głowę, a ty będziesz czyhać na jej piętę”. Z tłumaczeniem tym wiążą się obrazy Niepokalanej Dziewicy, która w otoczeniu aniołów trzyma nogę na globie ziemskim, po którym wije się wąż, i depcze jego głowę.
Nowsze tłumaczenia wskazują raczej na rolę potomstwa niewiasty, które ma zniszczyć węża: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy twoje a jej potomstwo, ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Z tłumaczeniem tym związany jest inny obraz, który przedstawia Niepokalaną trzymającą na swych rękach małego Jezusa uderzającego dzidą węża. Te obrazy wzajemnie się dopełniają. Drugi z nich ukazuje Chrystusa, który przychodzi na świat, aby pokonać wszystkie dzieła złego ducha i wyzwolić człowieka spod jego panowania za cenę swojej krwi. Pierwszym owocem tego Chrystusowego zwycięstwa jest właśnie niepokalane poczęcie Maryi, która na mocy przyszłych zasług Jezusa Chrystusa została w sposób cudowny zachowana od grzechu pierworodnego. To znaczy, że Maryja w momencie poczęcia została obdarowana pełnią łaski i całe Jej życie skierowane było ku Bogu. W ten sposób całe swoje życie poświęciła odkupieńczemu dziełu swojego Syna. Dlatego widzimy ją pod krzyżem, jak współcierpi ze swoim umierającym Synem, i jak z podziwu godnym męstwem przyjmuje Jego śmierć za zbawienie świata. Jeśli Maryja jest mężna pod krzyżem, to właśnie dlatego, iż wierzy, że Bóg ma moc wskrzeszać umarłych. Widzimy więc, że Maryja włączona w dzieło swojego Syna współcierpi z Nim i ma udział także w Jego zwycięstwie. Podkreśla to pierwszy obraz, w którym Maryja depcze głowę węża. Łaska, którą była wypełniona od początku, uzdolniła ją do posłuszeństwa, aby w zwiastowaniu i później przez całe życie mówić Bogu: “Oto ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie według twego słowa.” To właśnie bezwzględnym posłuszeństwem zakorzenionym w miłości przyczyniła się do pokonania szatana.
Spoglądając więc na Maryję oczyma wiary, dostrzegamy w Niej wzór człowieka o otwartym sercu, które całe jest wypełnione Bogiem i nieustannie żyje w Jego obecności. Widzimy więcej - że dzięki łasce odkupienia dokonanego przez Chrystusa zranienie grzechem pierworodnym nie jest już barierą, która uniemożliwiłaby spotkanie z Bożą miłością. Jednak człowiek pozostaje istotą wolną i dlatego istnieje niebezpieczeństwo, że ulegnie diabelskiej pokusie bycia jak Bóg i odwróci swoje serce od Niego. A jest to największy dramat, jaki może spotkać człowieka - pozbawienie się oparcia i nadziei, jakie mamy w Bogu.
 
Manifestacja zła i Fatima
Jesteśmy świadkami wielkiej manifestacji zła, które okazało swoje oblicze w postaci zbrodniczych ideologii: nazizmu i komunizmu. Trzeba podkreślić, że ich korzenie tkwią w rewolucji francuskiej i w oświeceniowych prądach filozoficznych odrzucających Boga (Heine, Nietzche). Początkiem tej manifestacji zła była I wojna światowa, podczas której na niespotykaną dotąd skalę zabijano ludzi przy użyciu broni chemicznej. Obserwując dramat wojny, papież Benedykt XV wezwał strony konfliktu do przerwania działań wojennych. Jego apel nie spotkał się z odzewem i dlatego 5 maja 1917 r. wzniósł publiczną modlitwę o pokój dla świata. Odpowiedź przyszła z nieba już 13 maja, kiedy Niepokalana objawiła się w dolinie Cova da Iria koło Fatimy. Maryja zachęcała dzieci do codziennego odmawiania różańca w intencji pokoju na świecie. Podczas III objawienia, 13 lipca, Maryja zapowiedziała bliskie zakończenie I wojny światowej. 13 października powiedziała: “Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła swoje życie, by Boga już dłużej nie obrażała swoimi grzechami, by odmawiała różaniec, by poprawiła się i czyniła pokutę za swoje grzechy. Ludzie muszą poprawić się i błagać Boga o przebaczenie za swoje grzechy.” Podczas objawień Maryja pozostawiła dzieciom trzy tajemnice. Pierwsza mówiła o piekle i zapowiadała wybuch II wojny światowej. Maryja nakłaniała dzieci do ofiarowania się za grzeszników, a następnie dodała: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników, aby nawrócić i zbawić grzeszników. Bóg chce rozpowszechnić i utrwalić na całym świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli ludzie będą czynili to, o co proszę, to wiele dusz się nawróci i nastanie pokój na świecie. Obecna wojna zbliża się ku końcowi, lecz jeśli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to nie minie wiele czasu, a za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się nowa wojna jeszcze straszniejsza. Aby temu zapobiec, Ojciec święty powinien poświęcić ludzkość memu Niepokalanemu Sercu. Jeśli moje prośby zostaną spełnione, Rosja nawróci się i nastanie pokój. W przeciwnym wypadku zaczną się szerzyć przewrotne, bezbożne nauki powodujące wojny i prześladowania Kościoła. Ojciec święty będzie musiał dużo wycierpieć, wielu dobrych ludzi zostanie umęczonych, a wiele narodów zostanie zniszczonych. W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec święty poświęci mi Rosję i zostanie ona nawrócona, a dla świata nastanie okres pokoju”. Przepowiednie te spełniły się. Wybuchła II wojna światowa poprzedzona wojną domową w Hiszpanii. Po zakończeniu II wojny światowej Związek Sowiecki rozprzestrzeniał fałszywą naukę o ateizmie, prześladując Kościół i niszcząc go. Wszczynał tez wiele wojen, aby głosić swoją błędną ideologię – przykładem może być wojna na Kubie, w Wietnamie czy Afganistanie. Warto jednak wspomnieć, że ów zbrodniczy system, któremu służyło tak wielu ludzi, rozpadł się w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP 8 grudnia 1991 r.
 
Akty zawierzenia Maryi
Matka Boża podczas objawień fatimskich prosiła, aby Jej Niepokalanemu Sercu poświęcić Kościół i świat. Pierwsza uczyniła to Portugalia 13 maja 1931 r. Portugalczycy przekonani są, że zawierzenie Maryi uratowało ich ojczyznę od koszmaru II wojny światowej.
W Polsce akt poświęcenia narodu miał miejsce na Jasnej Górze 8 września 1946 r., kiedy po zakończeniu działań wojennych zagrażała nam komunistyczna dyktatura. Pomysłodawcą zawierzenia był kard. August Hlond. „Błogosławiona Dziewico, Matko Boga przeczysta, jak ongiś po szwedzkim najeździe król Jan Kazimierz Ciebie za Patronkę i Królowę państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece i obronie polecił, tak w tę dziejową chwilę my, dzieci narodu polskiego, stajemy przed Twym tronem w hołdzie miłości, czci serdecznej i wdzięczności. Tobie i Twemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy siebie, cały naród i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, oddanie zupełne oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Synowi Twojemu ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego królestwa.” W tym miejscu trzeba wspomnieć proroctwo prymasa Augusta Hlonda, który na łożu śmierci stwierdził, że zwycięstwo przyjdzie przez Niepokalane Serce Maryi. Dlatego jesteśmy przekonani, że to poświęcenie, jak i jasnogórskie śluby narodu z 1956 r. przyniosły nam wolność, kiedy w 1989 r. jako solidarny naród zrzuciliśmy jarzmo komunistycznej niewoli.
Realizując prośbę Maryi, kolejni papieże w szczególnych chwilach poświęcali świat Jej Niepokalanemu Sercu. Jako pierwszy uczynił to Pius XII 31 października 1942 r., kiedy trwała II wojna światowa, słowami: „Tobie, Maryjo, Twemu Niepokalanemu Sercu oddajemy i poświęcamy się w tej tragicznej godzinie ludzkiej historii, łączymy się nie tylko z całym Kościołem świętym (…), ale również z całym światem, który rozdarty niesnaskami, nękany nienawiścią, stał się ofiarą swych własnych grzechów”. Papież wyraźnie zaznaczył, że brak nawrócenia ludzkości potwierdza wypełnienie objawień i jest powodem nastania ciemnej godziny historii. Pius XII nie wspomniał wtedy o Rosji, uczynił to dopiero w 1952 r. w liście apostolskim „Sacro Vergente Anno”, poświęcając narody Rosji niepokalanemu sercu Maryi. Podczas Soboru Watykańskiego II ponad 500 biskupów zwróciło się do papieża z prośbą, aby poświęcił Niepokalanemu Sercu świat ze szczególnym wskazaniem na Rosję. Wypełniając tę prośbę, Paweł VI podczas zamknięcia obrad soboru zawierzył rodzaj ludzki niepokalanemu sercu Maryi, ogłaszając ją Matką Kościoła. Uczynił to także dwukrotnie Jan Paweł II. Najpierw 13 maja 1982 r. w Fatimie, gdzie dziękował Maryi za ocalenie mu życia. Modlił się tam w ten sposób: „O Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz wszystkie ich cierpienia i nadzieje, Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania między dobrem a złem, między światłością i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem, przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Świętym wprost do Twojego serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów (…). O Serce Niepokalane, pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi. Zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogę ku przyszłości”. Uczynił to ponownie w sposób uroczysty w Rzymie 25 marca 1984 r.
Co uderza w tym zawierzeniu? Silne poczucie zmagania ze złem obecnym nie tylko w świecie, ale i we wnętrzu Kościoła. „O, jakże nas przeto boli wszystko, co w Kościele w każdym z nas jest przeciwne świętości i poświęceniu, jakże nas boli to, że wezwanie do pokuty, nawrócenia, modlitwy nie spotkało się i nie spotyka z takim przyjęciem, jak powinno”. Na zakończenie modlitwy wołał: „Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona potęga miłości miłosiernej, niech powstrzyma zło, niech przetworzy sumienia, niech w sercu niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło nadziei.” Te poświęcenia sprawiły, że w niedługim czasie zaczęło dochodzić do politycznych i społecznych zmian w bloku sowieckim i do pieriestrojki.
 
Aktualność fatimskiego przesłania
W 2010 r. papież Benedykt XVI odwiedził Fatimę i stwierdził: „Łudzi się ten, kto sądzi, że prorocka misja Fatimy się skończyła”. Oznacza to, że „błędy Rosji” trzeba rozumieć szerzej. Komunizm jako system polityczny upadł, ale duch tej anty-Bożej i dlatego anty-ludzkiej rewolucji szerzy się nadal. Dzieje się to w kulturze, polityce, prawie, na uniwersytetach. Trzeba podkreślić, że błędy Rosji, o których tu mowa, oznaczają najpierw ideologię marksistowsko-leninowską, która z jednej strony walczyła z Bogiem, a z drugiej strony zaczęła negować ludzką naturę, znosząc własność prywatną. Ofiarą tej ideologii byli np. chłopi ukraińscy, którzy na skutek ukazu Stalina na żyznej ziemi umierali z głodu. Dzisiaj te „błędy Rosji” głoszone są przez ideologów gender, którzy są spadkobiercami ideologów marksistowsko-leninowskich. Dziś feminizm połączony z propagandą homoseksualną zaprzecza naturze, twierdząc, że płeć nie jest wytworem natury, a więc nie jest darem od Boga, ale wytworem presji kultury i wychowania. A to oznacza, że niedługo nasze dzieci będą w myśl tej ideologii edukowane już od przedszkola, by mogły dowolnie zmieniać płeć.
Pomimo tego wszystkiego Fatima ciągle pozostaje dla nas światłem nadziei. Maryja wciąż utwierdza nas w przekonaniu, że jej Niepokalane Serce zwycięży. Jak to rozumieć? Benedykt XVI dał taką odpowiedź: „Serce otwarte na Boga i oczyszczone przez kontemplację Boga jest silniejsze niż karabiny i oręż wszelkiego rodzaju. Fiat wypowiedziane przez Maryję zmieniło bieg dziejów świata, ponieważ ona wydała na ten świat Zbawiciela. Szatan ma moc nad tym światem, ale wolność do czynienia zła nie ma już ostatecznego słowa”.