Słowo Ojca Władysława

O rychłe zwycięstwo Niepokalanego Serca Maryi

W walce ze złem szukamy pomocy u Maryi

Pan Bóg powiedział do szatana po grzechu Adama i Ewy w raju: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3,15). Tę pierwszą zapowiedź zwycięstwa nad szatanem nazywamy „pierwszą Dobrą Nowiną”. Jest w niej mowa o niewieście i jej potomstwie. W tej niewieście Kościół zawsze widział Maryję, Niepokalanie Poczętą, nową Ewę, poprzez którą na świat znowu przyjdzie zbawienie.
Pan Bóg potrzebuje ludzi, którzy razem z Maryją ruszą do walki z szatanem. Na czym ma polegać ta walka? Jest to podjęcie walki z grzechem i złem w nas i wokół nas. Z naszej strony ta walka polega głównie na modlitwie i otwieraniu swego serca na działanie Pana Boga. W walce z szatanem szczególną pomocą jest Maryja, którą Bóg postawił na naszej drodze jako znak zwycięstwa. Wszyscy egzorcyści zgodnie przyznają, że szatan nie ma do nich dostępu tylko wtedy, kiedy oddają się Niepokalanej i kiedy stają się, dzięki Bożej łasce, coraz bardziej jak Ona czyści i nieskalani. Poszczególni chrześcijanie i całe rodziny świadczą o tym, że kiedy zawierzają się Maryi, są szczególnie chronieni przed zakusami zła i szatana. 

Bóg chce uratować świat przed potępieniem

Wiele osób, jeśli nie zdecydowana większość, wydaje się być głucha na głos Pana Boga. Poprzez objawienia Matki Bożej w Fatimie Pan Bóg chce uratować świat przed potępieniem. Takie opinie są wypowiadane często przez wiele autorytetów duchowych, kiedy świętujemy stulecie objawień w Fatimie. Chyba nikt nie przypuszczał, że stulecie objawień fatimskich wzbudzi w Kościele tyle ożywienia i zainteresowania. Dlaczego tak się dzieje? Matka Boża w Fatimie wzywa nas do nawrócenia i pokuty, do modlitwy różańcowej, do odprawienia pięciu pierwszych sobót miesiąca, jako wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy. Modlitwa i pokuta są lekarstwem dla świata, który pogrąża się w kryzysie moralnym, a także jest lekarstwem dla poszczególnych osób, które odrzucają Boga, skazując się na wieczne potępienie.   
Trójka dzieci widzących Matkę Bożą w Fatimie podjęła Jej słowa niezwykle poważnie – modląc się, pokutując, ofiarowując swoje cierpienia za nawrócenie grzeszników i nie poddając się okrutnym naciskom wszczętym wobec nich przez przeciwników Boga i Ewangelii. Mimo usiłowań wielu wrogich Kościołowi sił zmierzających do tego, by dzieci zaprzestały mówienia o niezwykłych wydarzeniach, wieść o objawieniach niosła się szeroko, budząc wiarę w całej Portugalii. Fatima, być może jak żadne inne objawienie, wpłynęła najbardziej na losy Kościoła i świata. Dzięki tym, którzy w pierwszym stuleciu poważnie potraktowali orędzie fatimskie, na czele z papieżami, z pewnością wielu chrześcijan uchroniło się przed potępieniem, wiele narodów odzyskało wolność i godność i na pewien okres nastał czas pokoju. Wiele osób jednak nie przyjęło orędzia, co doprowadziło do wielu tragedii w XX wieku, przed którymi ostrzegała Matka Boża. 

Spełnijmy prośby Matki Bożej z Fatimy 

Nasz świat wciąż  potrzebuje czerpać z fatimskiego orędzia wzywającego do modlitwy, pokuty i nawrócenia. Potrzebujemy go, słuchając o męczeństwie naszych braci chrześcijan, o cierpieniu wszystkich dotkniętych wojnami i głodem, o dramacie uciekinierów… Potrzebujemy go, śledząc ataki na Kościół, czy niepokojąc się o losy naszej Ojczyzny. Potrzebujemy go również, gdy w naszym życiu osobistym i rodzinnym przeżywamy okresy cierpienia, choroby, niedostatku, buntu, zamieszania… 
Virgílio Antunes, biskup Coimbry, powiedział „Objawienia Matki Bożej w Fatimie, odczytane przez Kościół jako smuga światła, która oświetla ciemności świata, to wołanie nieba do ludzkości, aby nie opuszczała Domu Ojca! To również wyraz matczynej troski Maryi, która wskazuje na swego Syna (…). Fatima nie jest orędziem tragedii. Jest orędziem nadziei! Jest krzykiem, który chce poruszyć sumienia i serca ludzi! Jest jak morze światła, które przerywa ciemności kultury grzechu i śmierci, próbujące zdominować nasz świat. Inaczej mówiąc, przesłanie z Fatimy jest uroczystą afirmacją obecności Boga pośród wszystkich prób negowania Jego obecności. To przypomnienie, że Bóg nie odwraca się od nas nigdy. Wręcz przeciwnie: puka do serca świata i upomina się o każde ze swoich dzieci”.
Modlitwa zawierzenia się Maryi i nowenna o Jej rychłe zwycięstwo Matka Boża w Fatimie powiedziała: Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. To jest dla nas znak ogromnej nadziei i radości, pomimo, że często ulegamy pokusie zwątpienia, że zło zwycięża. Matka Boża uzależniła wypełnienie się obietnic Boga od spełnienia Jej próśb. Zechciejmy  w roku stulecia objawień Matki Bożej podjąć się ogromnej mobilizacji i odpowiedzieć na prośby Maryi w Fatimie. To my możemy przyspieszyć zwycięstwo Jej Niepokalanego Serca i zapobiec wojnom, to my możemy zatrzymać proces demoralizacji społeczeństwa i poszczególnych rodzin, a nade wszystko zatroszczyć się o własne zbawienie.  
Zapraszam wszystkich do odprawienia nowenny fatimskiej O rychłe zwycięstwo Niepokalanej. Rozpoczniemy ją w dniu bardzo szczególnym, tj. 8 września, kiedy to we wszystkich kościołach w Polsce wierzący publicznie zawierzą siebie, swoje rodziny, Ojczyznę i świat opiece Matki Bożej. Nasza nowenna została ułożona na bazie Aktu zawierzenia wypowiedzianego przez Jana Pawła II w Rzymie 25 marca 1984 roku. Każdy dzień nowenny to rozwinięcie jednej prośby, jednego wołania Papieża do Maryi. Odmawiając nowennę, czynimy więc ten wielki Akt zawierzenia osobistym i własnym. 
We wszystkich przysłanych intencjach zostanie odprawionych 9 mszy świętych. Tej nowennie, w miarę możliwości, niech towarzyszy jałmużna na misje Kościoła katolickiego i szerzenie orędzia fatimskiego na świecie, za którą z góry bardzo dziękuję. 

Pożegnanie

Pragnę poinformować, że z dniem 25 sierpnia przestaję być dyrektorem Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich i podejmę nową misję zleconą mi przez przełożonych. Piszę te słowa z prawdziwym wzruszeniem, ponieważ 6 lat współpracy z Wami, szukania Pana Boga i wspierania dzieła misyjnego Kościoła, bardzo nas do siebie zbliżyła. Dziękuję za to, jak również za wspólne modlitwy.
Przeprowadzam się do Góry Kalwarii koło Warszawy, gdzie obejmę funkcję rektora kościoła Wieczerzy Pańskiej na Mariankach i kustosza grobu św. Stanisława Papczyńskiego. To niezwykłe miejsce, gdzie coraz liczniej przybywają pielgrzymi, aby szukać pomocy u Boga za przyczyną założyciela Zgromadzenia Księży Marianów. Ufam, że wkrótce ten mały kościółek stanie się sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego. Serdecznie zapraszam wszystkich mariańskich współpracowników do tego miejsca, gdzie od 26 sierpnia będę Was oczekiwał (Góra Kalwaria – Marianki, ul. O. Papczyńskiego 6, tel. 22 727 32 58, 22 726 56 70).
Moim następcą będzie bardzo gorliwy i mądry kapłan, ks. Łukasz Wiśniewski MIC, który zostanie Ojcem Władysławem MIC. Właśnie wrócił z Rzymu, gdzie skończył studia na znakomitym Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża. Jestem przekonany, że pod jego kierunkiem Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich będzie się rozwijało, a mariańscy współpracownicy otrzymają bogatą pomoc duchową. Proszę obdarzyć nowego o. Władysława zaufaniem, modlitwą i życzliwością. 
o. Władysław MIC