Nowenna do Dzieciątka Jezus

Odkryć w Bogu Ojca

Dziecięctwo Boże uczy nas, abyśmy w tej sytuacji życiowej, w której jesteśmy, potrafili zobaczyć, że obok mnie jest Bóg, którego wolą nie musi być odebranie mi moich codziennych krzyży, ale który obiecuje mi swoją obecność i życie wieczne. 

Formularz do wysyłania intencji:

Zapraszam Dzieciątko Jezus do swojego życia, modląc się o opiekę i błogosławieństwo dla mnie i moich Bliskich na nadchodzący rok 2018 i dalsze życie. Wierzę, że dzięki mojej dziecięcej ufności zostanę wysłuchany. Proszę o odprawienie 9 Mszy świętych zbiorowych podczas Nowenny do Dzieciątka Jezus (16-24 grudnia) w następujących intencjach:


Wpisz intencje:


Osoba włączająca do nowenny:

Imię:

Nazwisko:

 

Adres e-mail:

Ulica i nr domu:

 

Kod pocztowy

Miejscowość:

 

Podczas Bożego Narodzenia pragnę pomóc tym, którzy cierpią biedę, samotność, zmarginalizowanie. W związku z tym przekazuję moją ofiarę na misje i dzieła dobroczynne prowadzone przez Księży Marianów:

Ofiara w wysokości:

 


Ofiarę proszę przesłać na konto Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich:
53 1240 1109 1111 0000 0515 2270

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla potrzeb Stowarzyszenia zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych (Dz. U. Nr. poz. 883 poz. 883)

Przejdź do nowenny tutaj
Pobierz tekst Nowenny do Dzieciątka Jezus tutaj


Słowo Ojca Władysława

Odkryć w Bogu Ojca

Jest taki dzień
Każdy z nas dobrze zna słowa piosenki zespołu Czerwone Gitary, która wprowadza nas w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Ten niezwykły okres w ciągu roku to czas wielkiej radości, pokoju i wzajemnego przebaczenia. Wszyscy chcemy dobrze przygotować się na tę wyjątkową uroczystość, nie tylko poprzez przyrządzenie potraw świątecznych na stół wigilijny, generalne sprzątnięcie całego domu, ubranie choinki, zbudowanie szopki, ale przede wszystkim poprzez spowiedź adwentową, rekolekcje, roraty. Najważniejsze jest bowiem spotkanie z Bożym Dziecięciem, które przynosi nam pokój.

Nie dajmy sobie zabrać Adwentu
Nasze dobre pragnienia duchowe musimy, jednak często konfrontować ze współczesną kulturą i trendami społecznymi, które nie pozwalają nam przeżywać Adwentu, jako czasu radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa. W wielu miejscach, tuż po uroczystości Wszystkich Świętych, np. w centrach handlowych, z głośników dochodzą do nas kolędy i inne świąteczne piosenki. Jednocześnie jesteśmy zapraszani do kupowania choinek czy też innych prezentów mikołajkowych. Bardzo trudno nie ulegać tej atmosferze, w której święta stają się kolejnym produktem konsumpcyjnym, a najważniejszą kwestią jest kupowanie jak największej liczby produktów i to bez zastanowienia. I dlatego bardzo ważne jest, abyśmy bronili Adwentu – przepraszam za to określenie, ale wydaje się w tym momencie uzasadnione – przed świętami Bożego Narodzenia. Szczególnie te ostatnie 9 dni, kiedy trwa Nowenna do Dzieciątka Jezus, są czasem wyjątkowym, kiedy możemy się skupić na osobie Jezusa, Bożego Dziecięcia, które przychodzi do każdego z nas w tajemnicy betlejemskiej stajenki.

Postawa dziecięctwa Bożego
Chrystus zaprasza nas, w czasie przygotowania na Jego Narodzenie, do odkrywania postawy dziecka. Niektórzy mogą myśleć, że dziecięctwo Boże oznacza jakąś niewinność, może nawet nieskazitelność. Nic bardziej mylnego. Kiedy spojrzymy na dzieci, przypomnimy sobie nasze własne dzieciństwo, odkrywamy szybko, że każdy z nas w tym czasie „miał wiele za uszami”. W takim razie, 
w czym najbardziej przejawia się postawa dziecka Bożego? Chrystus, który miał wszystko i ma wszystko, stał się dzieckiem i był zdany na innych ludzi,  zwłaszcza na swoją Matkę Maryję i opiekuna Józefa, aby pokazać nam drogę prostoty i pokory. Każde dziecko bardzo dobrze wie, że jest w pełni zależne od swoich rodziców. Kiedy przyjeżdżam odwiedzać moją siostrę i szwagra oraz ich trójkę pociech, to pewna sytuacja powtarza się zawsze. Dzieci mogą się bawić, mogą zajmować się pozornie jedynie sobą,  ale zawsze kątem oka kontrolują, gdzie są rodzice, bo wiedzą, że ich potrzebują. Mogą płakać, mogą się buntować, ale rodzice są dla nich najważniejszym punktem odniesienia. W ramionach rodziców jest najbezpieczniej. 

Pokora i prostota życia
Chrystus do takiej postawy zaprasza nas dzisiaj, w czasie Adwentu. Nie muszę rozumieć całego planu Bożego dotyczącego mojego życia. Niektórzy pewnie pytają Boga: „Dlaczego moja żona umarła?”; „Dlaczego mój mąż odszedł?”; „Dlaczego dzieci nie chcą chodzić do kościoła?”; „Dlaczego przyszła choroba, która uniemożliwia mi normalne życie?”; „Dlaczego nie mogę chodzić na Mszę świętą 
i zostaje mi tylko modlitwa w domu, nowennami, które otrzymuję kilka razy w roku?”. Nie jest konieczne poznanie odpowiedzi na te pytania. Dziecięctwo Boże uczy nas, abyśmy w tej sytuacji życiowej, w której jesteśmy, potrafili zobaczyć, że obok mnie jest Bóg, którego wolą nie musi być odebranie mi moich codziennych krzyży, ale który obiecuje mi swoją obecność i życie wieczne. 

Zaproszenie do Nowenny
Zapraszam Was kochani do dziewięciodniowej modlitwy Nowenną do Dzieciątka Jezus. Każdego dnia będę razem z Wami rozważał słowa Pisma Świętego odnoszące się do Jezusa, który stał się dzieckiem i pokazał nam w jaki sposób mamy Go naśladować. Zechciejmy przyjąć Jezusa Chrystusa z radością w naszych skromnych progach. On przychodzi zawsze tam, gdzie modlą się przynajmniej „dwaj lub trzej”. Powierzmy Nowonarodzonemu samych siebie, nasze rodziny, nasze parafie, naszą Ojczyznę, wszystkie nasze troski i zmartwienia. Nasza wspólna nowenna rozpocznie się w dniu 16 grudnia, a zakończy w Wigilię Bożego Narodzenia. W tym czasie odprawię 9 Mszy świętych w intencjach, które prześlecie na moje ręce. Niech ta modlitwa będzie okazją do zatrzymania się i zobaczenia obok nas Jezusa Chrystusa, który jest Panem historii, i jednocześnie, Panem życia każdego z nas.

Podziękowanie i życzenia
Drogi Bracie, droga Siostro! Jesteście częścią naszej mariańskiej wspólnoty. Wszyscy mamy szansę, aby w tych dniach przygotowania do świąt Bożego Narodzenia, przez proste gesty i słowa, objawiać innym drogę dziecięctwa Bożego. Dobre słowo; uśmiech wobec sąsiada; pozamiatanie podłogi, kiedy widzę, że obok ktoś drugi nie ma już na to siły; czas, który mogę ofiarować na rozmowę – te małe drobne rzeczy mogą sprawić, że faktycznie dzień święta Bożego Narodzenia będzie dniem wyjątkowym, dniem jedynym, w którym przychodzi radość i pokój, czego z całego serca wam wszystkim życzę. 
Drodzy Współpracownicy marianów! Nie potrafię wyrazić słowami wdzięczności za Wasze modlitwy, trudy życia, hojne ofiary, które składacie w intencji mariańskich misji oraz potrzebujących. Przyczyniają się one do zanoszenia Bożego Dziecięcia i Jego Słowa na krańce świata. Pragnę Wam osobiście podziękować w imieniu wszystkich misjonarzy za Wasze dobre uczynki, które idą za Wami w drodze do nieba. Obiecuję objąć Was wszystkich modlitwą w czasie uroczystej Pasterki... Przesyłam Wam także opłatek na wigilijny wieczór. Przez ten opłatek możemy spotkać się wspólnie w czasie świąt. Mogę także dzięki temu przyjść do Was z Bożym błogosławieństwem dla Was i Waszych rodzin na czas świąt i na Nowy Rok 2018. 


Nowenna do Dzieciątka Jezus

Odkryć w Bogu Ojca

DZIEŃ PIERWSZY
16 grudnia – sobota
O otwartość i odnowienie zaufania

Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego (Mk 10,13-16).
Dziecko nie jest w stanie zaspokoić swoich własnych potrzeb. Ono może tylko zdać się na rodziców i opiekunów oraz ufać, że wszystko, czego potrzebuje, otrzyma z ich ręki. Nie jest nam łatwo przyjąć taką postawę zaufania, tymczasem jest ona niezbędna, by wejść do Królestwa Bożego. 
Proszę Cię, Panie, bym umiał rozpoznać i odrzucić postawę pysznej samowystarczalności i otworzył się na Twoje dary. Proszę o postawę zaufania względem Ciebie i bliźnich. Ty wiesz, że moje zaufanie zostało w wielu momentach życia wystawione na próbę. Proszę Cię, byś je odnowił. Proszę za wszystkich moich bliskich, szczególnie za tych, którzy przeżywają ciężkie chwile, by nie przestawali ufać Tobie! 
 Dziecię Jezus, naucz mnie ufności!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ DRUGI 
17 grudnia – niedziela
O osobiste odkrycie miłości Boga Ojca

Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu (…) Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę – schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go (Oz 11,1;4). 
Być może posiadamy błędne mniemanie, jakoby Bóg, którego przedstawia nam Stary Testament, był jedynie Sędzią i Prawodawcą. Tymczasem, w przywołanym fragmencie i w wielu innych, objawia się On jako kochający i troskliwy Ojciec. Obraz takiego Boga miłości został w pełni ukazany w nauczaniu i życiu Jezusa. 
Czy potrafimy osobiście przyjąć „dobrą nowinę” o Bożej miłości? Czy umiemy tę miłość odkryć w naszym życiu? Czy czujemy się pociągani „więzami miłości” czy też krępowani „więzami strachu”? 
Panie, otwieram dziś przed Tobą moje życie i przyjmuję Cię na nowo jako mojego Ojca. Proszę Cię, Panie, bym umiał odkrywać Twoje ślady w mojej codzienności i we wszystkich wydarzeniach życia potrafił dostrzec Twoją miłość. Proszę o tę łaskę dla wszystkich moich bliskich, szczególnie tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Spójrz także na tych, którzy się w życiu pogubili i daj im odnaleźć Ciebie.
Dziecię Jezus, proszę Cię o odkrycie miłości Boga Ojca!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…  

DZIEŃ TRZECI 
18 grudnia – poniedziałek
O łaskę powrotu do Boga

Zabiorę się i pójdę do mego ojca (Łk 15,18). 
Młodszy syn z przypowieści o synu marnotrawnym, zażądał od ojca całego należnego mu majątku i roztrwonił go w świecie, „żyjąc rozrzutnie”. Musiał dotknąć dna swojej nędzy – żywić się ze wspólnego koryta ze świniami, które dla Żydów były przecież zwierzętami nieczystymi. Dopiero wtedy był w stanie podjąć dojrzałą decyzję o powrocie. Nawrócenie niewątpliwie jest dziełem łaski, ale zakłada też naszą decyzję. Okresy ciemności, posuchy, trudu są często czasem na podjęcie decyzji o powrocie do Boga. 
Panie, dziękuję Ci za każdy czas, w którym wzywałeś mnie do nawrócenia, a ja potrafiłem na Twoje wołanie odpowiedzieć. Proszę za tych wszystkich, którzy zagłuszają głos swojego sumienia i nie chcą słyszeć, że wzywasz ich do powrotu. Powierzam Ci szczególnie ojców i matki rodzin. Ich grzech tak bardzo dotyka dzieci! Spójrz na wszystkie dzieci porzucone, zaniedbane, a ich rodzicom daj łaskę powrotu do Ciebie i budowania swojego życia zgodnie z Twoją wolą. 
Dziecię Jezus, proszę Cię o łaskę powrotu do Boga dla siebie samego i wszystkich, którzy tej łaski potrzebują!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ CZWARTY 
19 grudnia – wtorek
O umocnienie łaski dziecięctwa Bożego

Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie… (Łk, 15,31). 
W przypowieści o synu marnotrawnym powyższe słowa wypowiada ojciec do swojego starszego syna, który odbiera miłosierdzie okazane młodszemu bratu jako niesprawiedliwość. Nie potrafi bowiem zrozumieć, dlaczego tak dobrze został potraktowany ktoś, kto roztrwonił majątek. Osobiście nigdy nie poczuł się tak wyróżniony, mimo że nigdy nie dopuścił się podobnych czynów. Choć służył ojcu wszystkim, co miał, nie potrafił odkryć, że jest przede wszystkim dzieckiem, a dopiero potem sługą. Zbyt często staramy się „zasłużyć” na Boże Królestwo, zapominając o tym, że nasza zasługa jest zawsze wtórna wobec miłości i miłosierdzia naszego Ojca. 
Panie, proszę Cię dziś o to, byś umocnił we mnie łaskę Bożego dziecięctwa. Nie daj mi nigdy z gniewem i zazdrością patrzeć na moich braci, przychodzących do Ciebie „z daleka”, lecz pozwól mi się cieszyć ich nawróceniem razem z Tobą. 
Dziecię Jezus, proszę o poznanie i umocnienie łaski Bożego dziecięctwa we mnie samym i w moich bliskich!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ PIĄTY 
20 grudnia – środa
O umiejętność przyjmowania Bożych darów

A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje (Mt 18,5).
Tymi słowami Jezus zwraca naszą uwagę na umiejętność przyjmowania darów Bożych. Takim wielkim darem są nasze dzieci. W czasach, gdy wydaje się, że jesteśmy w stanie panować nad życiem i śmiercią, zapominamy o tym bardzo łatwo. Tymczasem o tej prawdzie warto pamiętać nie tylko wtedy, gdy nie możemy się doczekać upragnionego dziecka, ale także wtedy, gdy dzieci sprawiają nam kłopot i gdy czujemy się bezradni w wielu problemach związanych z ich wychowaniem. 
Panie, wszystko, co mam i czym jestem pochodzi z Twojej ręki. Dziękuję Ci za wszystkie dary i proszę, bym nadal umiał je przyjmować. W sposób szczególny dziękuję za dzieci – moje własne, dzieci w mojej rodzinie; za wszystkie inne dzieci. Proszę o to, by każde z nich zostało potraktowane jako dar, by mogło bezpiecznie przyjść na świat i zyskało dobre warunki do rozwoju. 
Dziecię Jezus, otocz opieką wszystkie dzieci i daj potrzebne łaski ich rodzicom!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ SZÓSTY
21 grudnia – czwartek
O nadzieję 

Dziewczynko, mówię ci, wstań! (Mk 5,41). 
Jezus uzdrawiał i wskrzeszał, a przez to pokazywał, że jest Panem życia i śmierci. Nie był obojętny na ludzką biedę. Przywrócił do życia córkę Jaira, wprowadzając nadzieję w dom dotknięty śmiercią. 
Wiele obszarów w naszych rodzinach wymaga takiego uzdrowieńczego i wskrzeszającego dotknięcia Jezusa – choroby, niedostatek materialny, rozwody, zdrady, długotrwałe kłótnie. Ofiarami we wszystkich tych sytuacjach są dzieci. Wiara, nadzieja i mądra miłość mogą sprawić, że w  obszarach, gdzie była obecna śmierć, może zakrólować życie. 
Panie, dziękuję Ci za wszystkie te wydarzenia w moim życiu, w których mogłem się przekonać, że Ty jesteś mocniejszy niż wszelkie zło. Dziękuję za uzdrowienie, pojednanie, uratowanie… Ty pokonałeś śmierć i chcesz swoim życiem dzielić się ze mną.
Oddaję ci wszystkie trudne sprawy i sytuacje, z którymi sobie nie radzę, które wymagają Twojej interwencji. Oddaję wszelkie przejawy zła w mojej bliższej i dalszej rodzinie i proszę o Twoje działanie. 
Proszę Cię za osoby, które Ciebie nie proszą. Szczególnie oddaję Ci rodziny przeżywające wielkie trudności materialne czy duchowe. Spraw, by  nie zabrakło im nadziei. 
Dziecię Jezus, otocz opieką wszystkich, którzy jej potrzebują, a szczególnie cierpiących!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ SIÓDMY 
22 grudnia – piątek
O współpracę w dziele wzrastania 

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim (Łk 2,40). 
Czy nie jest to zaskakujące, że nawet Syn Boży potrzebował rosnąć i „nabierać mocy”? Wszystko w Jego życiu mogło stać się natychmiast, a jednak wybrał On pokorną drogę wzrastania, będącą konsekwencją przyjęcia naszego ludzkiego losu „do końca”. 
Duchowe wzrastanie zaczyna się od uznania tego, że jestem mały, że nic z siebie nie mogę. Tylko w ten sposób mogę otworzyć serce na Bożą łaskę, która może wszystko… Gdy szanujemy prawo wzrastania, z większą wyrozumiałością patrzymy na swoją małość a także na słabości naszych bliźnich. 
Panie, dziękuję Ci za wszystkie okresy w moim życiu, gdy musiałem do czegoś dorastać. Nie zawsze dostrzegałem fakt, że niepowodzenia i upadki mogą stać się czymś, co daje siłę, by podjąć drogę ku Tobie z nową mocą. Proszę o to, bym umiał współpracować z Twoją łaską. Strzeż mnie zarówno przed biernością jak i przed zbytnim poleganiem na sobie. 
Powierzam Ci moje dzieci, wszystkie dzieci w rodzinie, dzieci, które znam i te, których nie znam… daj im wszystkim dobre warunki do wzrastania, a rodzicom i wychowawcom daj dużo mądrości i cierpliwości w ich wychowaniu.
Dziecię Jezus, naucz mnie i moich bliskich współpracować z Bożą łaską! 
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ ÓSMY  
23 grudnia – sobota
O codzienne trwanie przy Bogu 

Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2,49). 
Wszystkie czynności, które codziennie podejmujemy, możemy wykonywać, trwając sercem przy Panu. W jedności z Nim możemy pracować, rozmawiać z ludźmi, gotować obiad, sprzątać. 
Czymś, co buduje łączność z Bogiem, jest krótki czas poświęcany każdego dnia na osobistą rozmowę z Nim. Gdy jesteśmy wierni temu czasowi, to modlitwa zaczyna powoli przenikać całe nasze życie. Trwamy wtedy w tym, „co należy do Ojca” i stopniowo całe nasze życie staje się modlitwą. 
Dziękuję Ci, Panie, za każdą chwilę poświęconą modlitwie. Przepraszam za wszystkie wymówki, że na modlitwę nie mam czasu. Przepraszam za każdy czas zmarnowany. 
Proszę Cię, Panie, abym umiał zwracać się do Ciebie każdego dnia. Naucz mnie powierzać Ci wszystkie moje radości, troski i smutki. Ucz mnie odnajdywać Cię w codziennym życiu. Spraw, bym uczył takiej postawy ludzi, z którymi się spotykam, a szczególnie moich bliskich. 
Dziecię Jezus, ucz mnie trwania w sprawach Ojca!
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 

DZIEŃ DZIEWIĄTY 
24 grudnia – niedziela
O radość z przeżywania Bożego dziecięctwa

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (J 15,11).
Ewangelia to „Dobra nowina”, która wskazuje nam, że Bóg nas kocha „za darmo”, ale często o tym przesłaniu zapominamy. Znacznie bardziej akcentujemy płynące z chrześcijaństwa wymogi i zobowiązania niż łaskę, którą jesteśmy – jako dzieci Boże – obdarzeni. Rezultatem takiej postawy jest smutek. Ta przypadłość często dotyka prawych, uczciwych ludzi, którzy jednak nie czerpią radości z wiary. 
To zaś jest dziś bardzo potrzebne i to przede wszystkim naszym rodzinom i naszym dzieciom. Prośmy, żebyśmy mogli przeżywać codzienność z Chrystusem, nie w sztucznej wesołkowatości, lecz w głębokiej radości. 
Panie, dziękuję Ci za Twoją obietnicę radości. Proszę, bym umiał się na niej oprzeć, szczególnie w momentach trudu i smutku w moim życiu.
Proszę za wszystkich cierpiących i smutnych, abyś ich pocieszył. Proszę za moją rodzinę, za moich bliskich, przyjaciół, znajomych, szczególnie za tych, którzy zmagają się z cierpieniem.
Dziecię Jezus, ucz Bożej radości płynącej z zaufania Ojcu, mnie samego, moją rodzinę i wszystkich, o których pamiętam w tej modlitwie. 
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu… 


Przejdź do formularza wysyłania intencji tutaj

© Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich 2017